| Prawo | Katalog stron WWW | Wzory dokumentów | Konferencje | Szkolenia | Hosting i domeny | Baza adresowa firm Oprogramowanie i laptopy | Publikacje | Banki i kredyty | Grupy dyskusyjne | Sklepy internetowe | Media | Książki |
||
|
Dziś jest |
AktualnościGospodarka |
Pracownicy przegrywają sprawy o mobbing04.07.2008, 11:26 W Polsce coraz więcej pracowników wytacza swoim przełożonym sprawy sądowe o mobbing, przy czym wygrywa je tylko 5% z nich. Często również nie rozróżniają oni mobbingu od dyskryminacji. „Gazeta Prawna” podała, że w 2007 r. tylko 35 spraw o mobbing spośród 679 wniesionych do sądu pracy skończyło się pomyślnie dla zgłaszających pozwy pracowników. W latach poprzednich liczba ta była o wiele mniejsza i wynosiła około 1 – 2 % spraw tego rodzaju wygrywanych przez podwładnych, co mogło mieć związek z nieznajomością przepisów o mobbingu, które uprawomocniły się w 2004 r.
Według informacji z Krajowego Stowarzyszenia Antymobbingowego, do sądu lub instytucji zajmującej się przeciwdziałaniem mobbingowi dociera tylko co dziesiąty taki przypadek. Bardzo często zdarza się również, że pracownicy bojąc się utraty stanowiska pracy wnoszą skargi dopiero w momencie, kiedy już nie są zatrudnieni w danym zakładzie pracy. W takiej sytuacji winy przełożonego nie można tak łatwo udowodnić. Nierzadko zatrudnieni nie rozróżniają także mobbingu od molestowania czy dyskryminacji. Główny inspektor pracy Bożena Borys-Szopa podkreśla, że do inspektorów pracy również trafiają skargi o mobbing. Po ich głębszej analizie okazuje się jednak, że w danej firmie poza mobbingiem występują też inne problemy. Są to np. niestosowanie się pracodawców do przepisów o wynagrodzeniach, czasie pracy, nawiązaniu i rozwiązaniu stosunku pracy i inne. Staje się to przyczyną traktowania przez sądy sprawy o mobbing jako sposobu zemsty podwładnych na byłych przełożonych. Przychylne dla pracowników nie są również przepisy. Muszą oni bowiem przedstawić dowody tego, iż byli długotrwale i uporczywie nękani oraz zastraszani, aby można było uznać ich za ofiarę mobbingu. Podczas gdy w innych krajach europejskich mobbing traktowany jest jako przestępstwo (Szwecja, Francja) lub to pracodawca zmuszony jest do udowodnienia swojej niewinności (Belgia, Francja, Szwecja). Aby można było mówić o mobbingu, spełnione muszą być wszystkie przesłanki podane w art. 943 par. 2 K.p., co zdaniem adwokata Bartłomieja Raczkowskiego, właściciela Kancelarii Prawa Pracy, jest niemal niemożliwe. Dziennik przytacza również opinię Marcina Wojewódki, radcy prawnego z kancelarii Wojewódka&Pabisiak. Uważa on, iż pracownik podejrzewający stosowanie wobec niego mobbingu powinien, zapisywać każde takie zachowanie, nazwiska osób, daty i szczegóły takiego postępowania. Przydatne mogą okazać się również e-maile, listy, nagrania na dyktafon itp., które mogłyby być wykorzystane w przyszłości jako środki dowodowe. Niestety w trakcie trwania zatrudnienia rzadko kto myśli o zbieraniu dowodów przeciwko pracodawcy. Później jednak okazuje się, że byłyby one przydatne podczas sprawy sądowej o mobbing, tym bardziej, że osoby pracujące w danym zakładzie pracy niechętnie zeznają w charakterze świadków. Ponadto pracownik, aby wygrać w sądzie sprawę o mobbing, musi udowodnić, że w jego wyniku nastąpił u niego rozstrój zdrowia. To z kolei musi potwierdzić biegły, co, jak sądzi Jan Wojciszke, radca prawny w kancelarii Chałas i Wspólnicy, nie jest takie proste. Z drugiej jednak strony często okazuje się, że pracodawcy nie wiedzą o występowaniu wśród podwładnych zachowań zwanych mobbingiem. Mogą się jednak przed takimi sytuacjami bronić. Sposobem ochrony będzie tutaj np. wprowadzenie własnych procedur antymobbingowych, poprzez zapisanie w regulaminie pracy obowiązków pracodawcy i pracowników, odnośnie przeciwdziałania i zapobiegania mobbingowi, na co zwraca uwagę Arkadiusz Sobczyk, radca prawny, właściciel Kancelarii Prawnej Sobczyk i Współpracownicy w Krakowie. Ponadto w zakładach pracy, w ślad za amerykańskimi spółkami, powstają tzw. linie skargowe, gdzie zatrudnione osoby mogą anonimowo poskarżyć się na przełożonego stosującego mobbing, czy tworzone są kodeksy przeciwdziałania mobbingowi. „Gazeta Prawna” podkreśla również, iż osobie uznanej za ofiarę mobbingu przysługuje prawo do odszkodowania w wysokości co najmniej płacy minimalnej (1.126 zł w 2008r.). Możliwe jest uzyskanie większej kwoty, gdyż sąd orzeka o wysokości zadośćuczynienia w danym przypadku. Rzadko jednak sumy te przekraczają kilka tysięcy złotych. tytuł : Pracownicy przegrywają sprawy o mobbing
oprac. : Krzysztof Skrzypek / eGospodarka.pl
Zainteresował Cię ten artykuł? Przeczytaj podobne. Kliknij i wybierz temat:mobbing, dyskryminacja w miejscu pracy, prawo, kodeks pracy Masz pytanie? Chcesz wyrazić swoją opinię? Wypowiedz się na Forum!Wybierz dział tematyczny, aby podyskutować:
|
||||||||||
| O serwisie . Dla prasy . Polityka prywatności . Reklama . Kontakt . Uwagi i błędy |
Copyright © Kasat Sp. z o.o. 2002-2008